Bliźniacze Płomienie. Czas na wyjaśnienie wątpliwości i przekłamań na ten temat.

dodano: 28 sierpnia 2016

Bliźniacze Płomienie. Czas na wyjaśnienie wątpliwości i przekłamań na ten temat.

 

Ostatnimi czasy zetknęłam się w internecie z dużą ilością wypowiedzi na temat Bliźniaczych Płomieni. Od wielu lat pracuję nad tym tematem. Przeszłam wszystkie etapy pracując nad sobą oraz prowadząc terapie innym ludziom. Poznałam więc dokładnie ten temat. Postanowiłam więc chociaż skrótowo podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem oraz zabrać głos w dyskusji, gdyż niektóre wypowiedzi i rady moich poprzedników mogą wepchnąć czytających, ufających, poszukujących w porządne tarapaty. Jasnym jest, że kto ma intencje do wpadania w tarapaty i tak skorzysta z takich rad. Niemniej może jeśli będzie miał do wyboru dwa różne teksty to się zastanowi przez chwilę nad wyborem działania. Tekst przedstawiłam jako odpowiedzi na pytania, bo taką konwencję odnalazłam w innych artykułach. Odpowiem więc na takie same pytania jakie były zadane w tamtych artykułach.

1. Czy Ona/On jest Bliźniaczym Płomieniem, jak to rozpoznać?

Można się tego dowiedzieć poprzez zrobienie APZ (Analiza Porównawcza Związku). Natomiast nawet jeśli wtedy wyjdzie 100% harmonia na odpowiednich poziomach to i tak najpierw trzeba odreagować inicjacje w BPł z różnych wcieleń. Inicjacje w najlepiej pasujących do siebie partnerów. Uwolnić się przy tym odreagowaniu od wszelkich ślubów, umów itp. zawieranych jak to przy uroczystościach przy nietrzeźwym lub zahipnotyzowanym umyśle. Zwrócić wolność wszystkim świadkom tych uroczystych rytuałów. Nie mieści się to w głowie? No to popatrz na to jak to wygląda we współczesnym życiu. Jak wygląda obecnie działający główny schemat? Przykład. Poznali się na imprezie. Często już po paru piwach często przy narkotycznych używkach. Olśnienie? O tak. Cudowność. O tak. Jeśli to karmiczny związek i mieli już podobnie, zawierane nietrzeźwe związki to zachwyt nie mija wraz z wytrzeźwieniem. Proces się rozpoczął. Weszli w stare role. Iluzja nadzwyczajności , niezwykłej miłości im już towarzyszy. Owszem są trochę rozczarowani nie wszystko może do końca jest tak jak sobie wymarzyli ale…No właśnie. Dlatego ślub by sie już nigdy nie rozstać. Goście weselni np. sto osób to wszystko świadkowie. Ceremonia to przecież rytuał wiążący. Stu gości to potwierdzi. Osoba która połączy tych dwoje w rytuale też zajmuje ważne karmicznie miejsce w tym zdarzeniu. I to jest właśnie inicjacja. A miłość? A ilu ludzi tak naprawdę odczuwa miłość prawdziwą, absolutną? Przeważnie miłość jest mylona z pożądaniem. Ponadto niska samoocena większości ludzi blokuje ich na odczuwanie miłości. Zbyt duże poczucie bycia niegodnym. Bardzo często jest więc mylone uczucie (miłość) z emocją (pożądanie). A jak człowieku możesz dać innej osobie coś czego sam nie posiadasz? Nie można dać komuś miłości jeśli się nie pokocha najpierw siebie. Złożoność inicjacji wyjaśniłam tu tylko pobieżnie. To skomplikowany proces ale konieczny do przejścia jeśli chcemy przekonać się czy dana osoba jest naszym prawdziwym BPł. Kiedy już uporamy się z inicjacjami należy częściowo powtórzyć APZ. No i oczywiście kilkakrotnie należy odreagować inicjacje. Jeśli pomimo odreagowywania inicjacji nadal utrzymuje się 100% harmonia na odpowiednich poziomach to mamy pewność, że sobą o którą pytamy jest prawdziwym BPł.

2. Jaką misję mają BPł?

Mają dużo misji ale do odreagowania, a nie wypełniania. Misje to obciążenia. Misje dotyczą wcieleń i są negatywną karmą, nie tylko dla BPł ale dla wszystkich ludzi. Misje to forma zaślepienia podanego/wmówionego w hipnozie przez inną istotę przeważnie też już zahipnotyzowaną. To ukierunkowanie na cel ale nie nasz cel. Stajemy się wtedy bezwolni i w takiej nieprzytomności umysłu realizujemy misję i przemy do celu. Tylko, że to ani nasz cel ani nasza misja. Aby się uwolnić od misji i odzyskać wolność trzeba odreagować negatywny program i uzdrowić siebie i swój umysł poprzez przyjęcie nowego korzystnego wzorca w pełnej przytomności umysłu. Jeśli chodzi o cel to na pewno BPł mają cele. Cele BPł pochodzą z planu głównej duszy przed podziałem na części. Dusza wie jaki plan chce osiągnąć poprzez to doświadczenie w kolejnych życiach. Cel główny to powrót do Miłości Absolutnej, różnymi drogami by dać duszy wielość potrzebnych jej doświadczeń. Spotkałam dusze, które dzieliły się na kilka części, a oprócz tego potrafiły później już jako oddzielne istoty dzielić się by ta oddzielona część mogła wcielić się w świecie równoległym. Pobudki takiego działania bywały czasami różne od szlachetnych po zachłanność na przeżywanie. Intencja takiego podziału zależała zawsze od poziomu rozwoju duszy.

3. Jak dowiedzieć się o karmie z poprzednich wcieleń?

Są opinie, że poprzez hipnozę. Błąd. Hipnoza wskaże tylko te wcielenia w których człowiek już był zahipnotyzowany i w poplątaniu i pomieszaniu podświadomego umysłu. Pokaże wcielenia gdzie człowiek już nie dokonywał trzeźwych i przytomnych wyborów. Bez względu na to jaki krzyk się podniesie po przeczytaniu tych słów, trzeba jasno powiedzieć, hipnoza to dodatkowe obciążenie. I dla hipnotyzowanego i dla hipnotyzera. Tworzy dodatkowe wcielenia byś nie miał człowieku szansy zbyt szybko oprzytomnieć i wytrzeźwieć. Osoby, które chcą wyjść z koła karmy rezygnują i uwalniają się od hipnotycznych obciążeń. Im szybciej trzeźwieją i przytomnieją tym następuje szybsze uzdrowienie ich sytuacji. Jeżeli w hipnozie wchodzimy tylko do wcieleń gdzie już byliśmy zahipnotyzowani czyli mieliśmy coś zasugerowane, to staje się to obciążeniem utrudniającym dotarcie do praprzyczyn naszych karmicznych początków. Skuteczny jest natomiast do pracy z karmą regresing®, ribherting, medytacja, jasnowidzenie (szczególnie tzw.czytanie duszy przez jasnowidza, który to potrafi zrobić). Skuteczny jest również tarot ale tylko u naprawdę świadomej wróżki. Tu przydało by się zbadanie poziomu świadomości osoby z której porady chce się skorzystać. Czytanie duszy może prawidłowo zrobić tylko ktoś kto utrzymuje się minimum w stanie świadomości na poziomie Miłość wg mapy Hawkinsa. I nie, że sam siebie tak określa bo mu się wydaje tylko rzeczywiście został zweryfikowany przez kogoś kto potrafi zbadać poziom świadomości. WREmind-erzy potrafią to zrobić więc warto ich poszukać i się skonsultować.

4. Dlaczego BPł uciekł i jest w innym związku?

Z powodu powiązań karmicznych z tamtą osobą. Natomiast jeśli ucieka jest osobą z niską samoświadomością. Kieruje się instynktem przetrwania. Ucieka bo Goniący go, BPł postrzega jako zagrożenie dla siebie, dla wolności swojego ego. Negatywną karmą w której trwa lub tworzy nową przyciąga, nisko wibracyjnych „motylkowych” lub inicjowanych partnerów. Nie chce podejmować pracy ze swoim uciekaniem bo nie chce zrezygnować z zachłanności na przeżywanie. A co takiego chce przeżywać? Przeważnie nisko wibracyjne pożądanie i seks bez miłości. Zachłanność na emocje z tym związane. Goniący go Bpł postrzega jako nieatrakcyjny bo będący zagrożeniem dla wielości innych partnerów. To nazywa wolnością. Nie widzi swego przywiązania i ograniczenia w postępowaniu. BPł wyzwala otwarcie serca i to Uciekającemu kojarzy się z bólem ze zranieniem. Ucieka więc by nie czuć tego. Przykryć emocjami. Związek pozytywny jest więc możliwy tylko z równie świadomościowo rozwiniętym BPł. Tylko wtedy nie ma Uciekającego i Goniącego. Dopóki jednak różnią się świadomościowo, to taki związek pozytywny i partnerski jest niemożliwy do zrealizowania. Jeżeli BPł jest świadomy nie pozostaje w karmicznych zależnościach z inną osobą! Uwalnia się z tych zależności poprzez pracę nad sobą. I nie czeka nie wiadomo na co, np. aż się karma sama wypali. Po prostu bierze się do działania. Podejmuje pracę nad sobą i nad wyjściem z tamtego karmicznego związku. Jeśli czeka lub ucieka tzn. że ma świadomość niższą, która nie rozróżnia położenia w jakim się znalazł i błędnie to położenie interpretuje. Jeżeli BPŁ się spotkały tzn. że przynajmniej jeden z nich ma już końcowe wcielenia. Spotkanie to szansa dla obojga i skok kwantowy w ich rozwoju duchowym. Inne z tego samego podziału, nie wcielone, a już wysoko wibracyjne BPŁ bardzo to wspomagają. Ilość BPŁ zależy od tego na ile części podzieliła się dusza. Nieprawdą jest, że dusza dzieli się na 2 części kobiecą i męską. To hipnotyczne romantyczne wyobrażenia, poddające w wątpliwość Boskość duszy. Dusza może się podzielić na tyle części na ile potrzebuje. Jeśli dusza ma kilka celów do zrealizowania dzieli się na kilka, a nawet kilkanaście części. Każda z tych części wciela się w odrębną istotę. Przy najbardziej znanym mi podziale Duszy na dwanaście części jest tak, że na Ziemi jako ludzie są wcielone obecnie cztery części. Reszta Istot z tego samego podziału jednej Duszy przebywają na innych płaszczyznach. Część na różnych poziomach świata astralnego, a część już na płaszczyznach duchowych. Każda z części natomiast bez względu na to gdzie przebywa realizuje główny cel Duszy zgodny z jej planem Boskim. Każda część w momencie podziału otrzymuje tzw. Iskrę Bożą i taki sam zakres dostępu do Czystej Istoty Boskiej. Staje się odrębnym Bytem odrębną ale Całością. Tęsknotę za pozostałymi częściami odczuwa jako brak czegoś, niezaspokojenie do póki nie odzyska pełnej świadomości. Najpierw rozróżniającej potem Boskiej. Można powiedzieć, że Bliźniacze Płomienie są odrębnymi Jednostkami z takim samym identycznym duchowym DNA.

5. Jak mogę pomóc swojemu BPŁ przejść proces zmian?

Świadome BPŁ będą sobie pomagały i wspierały się bo są ukierunkowane na cel. Rozumieją znaczenie celu. Są świadome więc będą dzieliły się miłością i mnożyły pozytywne emocje i uczucia. Nieświadomemu BPŁ nie można pomóc. Przy pierwszej próbie pomocy będzie uciekał do swoich obciążeń. Musi sam się uwolnić jeśli zechce. Nie musi przecież brać tej szansy. Nie rozumie ani siebie , ani swego BPŁ, ani jestestwa Boga. Będzie prowokował i manipulował by swój wysoko wibracyjny BPŁ ściągnąć w dół aby jeszcze musieli się wcielać bo on sam jeszcze tego chce. Ma lęki szczególnie przed Oświeceniem i dużo jeszcze negatywnej karmy do uwolnienia. Jeśli zechcesz pomagać to weźmie wszystko co dasz i zniszczy to i zmarnuje. Zrobi to w taki sposób, żeby to Cię bardzo bolało. Podświadomie dąży przecież do tego by Cię przytrzymać w karmie więc zrobi wszystko by doprowadzić tego wyżej rozwiniętego do odczucia nisko wibracyjnych emocji bo to obniży mu wibracje. Przecież o to chodzi by byli niedaleko siebie albo razem ale niskie stany są mu bliższe i są gwarancją jeszcze trwania w karmie i emocjonalnego przeżywania. Pamiętaj mało świadomy BPŁ nie odróżnia uczuć od emocji. Emocje przesłaniają mu całą miłość do Ciebie. Czuje do Ciebie złość i inne niskie emcje którymi pokrywa miłość. Złość jest też dlatego, że jednak w sercu coś czuje więc chce się tego pozbyć. Uważa że gdy otworzy serce na Ciebie to straci wolność czynienia niedobrych rzeczy. Boi się, że mu to ograniczysz.

6. Jak używać telepatii w kontaktach?

No tak niestety ktoś tak sobie wymyślił, że trzeba przyciągać telepatycznie BPŁ i dał w necie całą instrukcję obsługi jak to robić. Czy ta osoba w ogóle się zastanowiła co robi? Nie wiem ale wyraźnie nie pomyślała, że wtedy cała goniąc za Bliźniakiem jest również nastawiona na odbiór. Przestaje żyć i rozwijać się. Chce tylko wiedzieć i kontrolować co się dzieje u BPŁ. W ten sposób tworzą się kolejne obciążenia. Zapętlenia w warunkowanej miłości. Ciężkie do wyjścia nawet jeśli sami stworzyliśmy takie połączenia. Nigdy nie należy używać telepatii i nie sczytywać myśli BPŁ. Zanieczyszczasz się w ten sposób nisko wibracyjną energią, którą w danym momencie swego życia wytwarza. Bagno na siebie chcesz ściągnąć? Jeśli tak bo myślisz, że to takie szlachetne by go wyzwolić i mu pomóc to znaczy, że sam pozostajesz w totalnym zaślepieniu. Tylko on sam może się wyzwolić jeśli zechce. Zechce to to zrobi. Poza tym nie ma potrzeby tworzyć telepatycznych połączeń. BPŁomienie nawet jeśli nie są razem to cały czas są połączone ze sobą dodatkową czakrą położoną pomiędzy czakrą serca a czakrą splotu słonecznego. Bliźniaczy Płomień wyżej rozwinięty może miłość, która się z niego wylewa przemieniać w Miłość Wszechogarniającą i wysyłać ją światu. W ten sposób będzie sobie pomagał w niwelowaniu, uwalnianiu się od potwornego bólu jaki czasami odczuwa i rozpaczy, że nie są razem. Natomiast jego wyższa już świadomość będzie w rozumieniu stanu w jakim się znajduje i w tym, że jest w trakcie procesu oczyszczania się z nisko wibracyjnych energii by świadomość mogła jeszcze bardziej wzrosnąć i rozwinąć się. To jest cały proces by w końcu całkowicie zaakceptować i zrozumieć, że nie jest to żadne odrzucenie przez niżej wibracyjny BPŁ. Pamiętam jaka cisza i spokój zapanowała w moim własnym sercu po zakończeniu tego procesu. Odczucie prawdziwej miłości BPł na wyższych poziomach. Przecież jest i kocha i nie przestanie kochać. To jest pewnik. Nie musicie być razem. Każde z Was jest jednością w samym sobie. Pełnią którą można pomnożyć. Można ale nie trzeba jeśli druga strona nie jest gotowa. Tu trzeba skupić się na sobie i swoim rozwoju. Każdy ma swoją drogę. Jeśli się połączą to cudnie. Jeśli nie to przecież zobacz jak wzrosłeś czy wzrosłaś w rozumieniu w tolerancji a nade wszystko w Miłości. Prawdziwej Wszechogarniającej Miłości. I jeszcze masz na Świecie kogoś kto bardzo Cię kocha. Kiedyś się przecież i tak za Tobą przywlecze. Nieważne w jakim czasie. Niech żyje jak chce. BPŁ niżej wibracyjny będzie się oczywiście starał blokować na przyjęcie Miłości Wszechogarniającej bo się tego po prostu boi. To i tak do niego płynie tylko w inny sposób. Nie potrzeba więc dodatkowego obciążania się połączeniami telepatycznymi. Na planach duchowych BPł są i tak bardzo mocno połączone. Ziemska tęsknota i chęć kontrolowania pcha do telepatii. Jeżeli ktoś się podłącza tzn. że nie kocha absolutnie, a obie strony mają cały czas oczekiwania względem siebie co oznacza, że obie strony warunkują miłość.

7. Czym jest czarna noc duszy (dla BPŁ)?

Jeśli BPŁ się rozdzielą bo jeden jest nieświadomy to ten co ucieka, ucieka by zmierzyć się z bardzo ciężkimi obciążeniami. Ucieka w ciemność by ani Goniący go BPŁ ani Bóg nie odnalazł. To jest czarna noc duszy. Jeżeli Goniący ma trochę wyższą świadomość przestaje gonić. Przerabia siebie nie czeka na Bliźniaka. Rozumie, że sam jeśli będzie trwał w rozpaczy swoją duszę również pogrąży w ciemności. Może przeżywać niskie stany ale uwalniając obciążenia z nimi związane uzdrawia się. Jeśli się od nich nie uwalnia tylko trwa w nich i pielęgnuje rozpacz to sam wpędza również swoją duszę w ciemność. Paradoksalnie ale nawet wtedy nie są razem. Każde przeżywa i jest w swoim własnym procesie trwania lub uzdrawiania się. Jeśli się któryś z BPŁ uzdrawia i daje akces do pozytywnej zmiany, zjawiają się przy nim pomocnicy. Inne wyżej rozwinięte BPŁ, przeważnie nie wcielone z ich własnej rodziny duchowej. I pomagają przejść ten proces. Trwają też przy Uciekającym i czekają czy wejdzie w proces. Czekają na decyzję o zmianie. Tymczasem Uciekający chowa się w ciemności i doznaje pozornej ulgi, że już nic nie musi. Nie musi wchodzić w żaden związek, nie musi porządkować siebie i swojego życia. Ma pozorną ulgę. Separuje się jak może by trwać w tym stanie. Niestety ulga nie trwa wiecznie. Budzą się lęki, tęsknota. Czegoś brak. Stara się więc być chociaż z daleka. Chociaż czasami mieć jakiś sporadyczny kontakt.Wystarczy, ze przez moment zobaczy Goniącego. Ma ulgę zobaczył więc dalej nura z powrotem do nory. Próbuje tłumić uczucie i znów budzi się złość na Goniącego, że to jego wina. Zrywa kontakt, aż znów moment, że tęsknota nie daje spokoju. I tak sobie żyje zagłuszając siebie, udając że wszystko w porządku, potem przeżywając złość na Goniącego. Im dłużej w tym trwa przeżywając różne niskie stany emocjonalne tym ciemniej ma w duszy. Jeśli Goniący zatrzyma się i zajmie się sobą to dość szybko idzie w kierunku zyskania jeszcze większej świadomości czyli rozumienia swojego stanu i zachodzącego procesu. Staje się jednością sam w sobie, sam ze sobą. Uwalnia BPŁ od siebie, a siebie od bólu i cierpienia. Widzi wie i czuje czyli czuje i rozumie czym jest ta miłość.Widzi wie i czuje i rozumie, że tamten BPŁ kocha i miota się w swoich własnych obciążeniach z których wyjdzie jeśli zechce zmierzyć się z ich iluzją. Powierzyć to Bogu to jedyne rozwiązanie. Wszystko jest dobrze nawet jeśli jeden BPŁ się oświeci, a drugi siedzi w ciemności. Czarna noc duszy to nie tylko emocjonalne i duchowe cierpienie i przeogromny ból bo to tylko skutki. Skutki błędnych decyzji i trwanie w nich to właśnie jest czarna noc duszy BPł.

8. Ile trwa czarna noc duszy?

To sprawa indywidualna całkowicie zależna od świadomości BPŁ. Uświadomienie sobie lęków, iluzji, zaprzestanie prób prowokacji i manipulacji swoim BPŁ oraz zaakceptowanie miłości. Jest to zgoda na uzdrowienie i wyjście z czarnej nocy duszy rozpoczyna się. Reszta to proces zdrowienia (wzrostu świadomości, zjednoczenia).

9. To jak to właściwie jest z tym zjednoczeniem?

Jest w końcu możliwe czy nie? Powtarzam jest możliwe tylko u świadomych. U mniej świadomych dążenie do zjednoczenia może trwać miesiące lub lata. Może być też tak, że w obecnym życiu nie połączą się. To jest kwestia świadomości, podjęcia decyzji, a potem świadomego działania. Może też być tak, że są mniej więcej podobnie świadomi i podejmą decyzję, że będą w związku pomimo, ze obydwoje mają już dużą negatywną karmę wspólnego związku.W poprzednich wcieleniach tą karmę stworzyli walcząc ze sobą i próbując niszczyć się nawzajem. Podejmują pomimo to decyzję o związku bo już mają inną świadomość. Proces wyzwalania się i uzdrawiania może również wtedy zachodzić jeśli nad tym pracują oddzielnie. Tylko, że każde nad swoimi obciążeniami. Jeśli się zjednoczą w miłości na planie ziemskim to znaczy, że oboje mogą już mieć ostatnie wcielenie. Póki będą razem będą gromadzili obok siebie ludzi, którym będą pomagać. Jeśli są już wolni od obciążeń negatywnej karmy związku to zaczynają się dzielić miłością z innymi ludźmi. Dwa świadome Bliźniacze Płomienie w związku to jeszcze większe czyste światło i inni ludzie też go potrzebują. W związku BPŁ mnożą miłość, wdzięczność, zrozumienie, spokój, radość przez dwa czyli stwarzają podwójnie mocne silne biopole poprzez dwoiste połączenie ciał, umysłów i przeniknięcie dusz. Ich wzajemne przenikanie jest odczuwalne i ma pozytywny wpływ na otoczenie.

Na tym zakończę odpowiedzi na te najbardziej palące pytania. Na pewno nie wyczerpałam tutaj tego tematu. To temat rzeka. Szczególnie jeśli chodzi o tą część przejawiania się BPł, która wiąże się z obciążeniami i bólem i cierpieniem. Tutaj dopiero występuje karmiczna wielowątkowość. Intencja artykułu była jednak inna więc inne rozważania przedstawię w kolejnym artykule. Niecierpliwych odsyłam do wykładów na ten temat, które prowadzę w Rocznych Szkołach Regresingu w Lublinie i Rzeszowie oraz w lubelskiej Szkole Świadomości. Pozdrawiam z Miłością.

Elżbieta Starko